Porady kulinarne

IDEALNA BEZA

Czy przepis na taką w ogóle istnieje? Oczywiście,że tak i zaraz go poznacie. W krótkim poradniku dowiecie się co należy zrobić by zrobić tą idealną i już nigdy nie zaznać porażki. Zaczynamy!

I Jajka
Białka to najważniejsza rzecz przy robieniu bezy. Bez nich żadna nie wyjdzie. Muszą być perfekcyjnie oddzielone od żółtek. Jest wiele źródeł,które podają jakie są te najlepsze. Ja jestem zwolennikiem mrożonych albo tych "starych" pozostawionych w temperaturze pokojowej na jeden dzień. Lecz gdy miałam sytuacje awaryjną i musiałam robić bezę od nowa użyłam zwykłych,prosto wyjętych z lodówki i też się udała,więc może rozwiązaniem jest tutaj znalezienie własnego patentu na białka.

II Cukier
Podobnie jak z białkami bez niego bezy nie będzie. Jeśli będzie go za mało beza nie wyjdzie a jak będzie za dużo wyjdzie koszmarny ulep,ale lepiej tak niż mniej. Przeważnie w przepisach podaję ilość cukru dostosowaną do ilości używanych białek i tego należy się trzymać.Nadmierne kombinowanie może skończyć się klapą i wykonywaniem pracy od nowa.

III Ocet oraz mąka ziemniaczana
Dzięki nim nasza beza będzie chrupiąca z zewnątrz i rozpływająca się w wewnątrz. O ile co do tego pierwszego zwolenników jest więcej to takich ciągutek mało kto lubi,ale uważa się,że właśnie taka ma być pavlova. Zarówno ocet jak i mąkę możecie pominąć,ale nadadzą waszej bezie większą stabilność.

V Sposób ubijania jajek
Ja stosuję ubijanie za pomocą miksera planetarnego. Jest to dla mnie najwygodniejszy sposób,który pozwala mi na kontrolowanie procesu jak i dokładne dodawanie porcji cukru. Jednak jest spora grupa osób, dla której taki sposób się nie sprawdza i wolą to robić za pomocą miksera ręcznego lub trzepaczki. Choć jak dla mnie ten ostatni sposób w przypadku bezy nie ma racji bytu. Bardzo ważne na tym etapie jest patrzenie by w pierwszej fazie ubijania nie przebić białek. Wtedy cała nasza robota idzie na marne bo takich białek nie da się uratować. Ja przeważnie cukier zaczynam dodawać gdy widzę,że białka zaczynają się pomału spieniać. Jest wtedy największa szansa by nie doprowadzić do ich przebicia. Przy większej wprawie cukier można dodawać nieco później gdy już całość zaczyna sztywnieć. Nie mniej o co w tym tak naprawdę chodzi? o to by ubijać gotową masę jak najdłużej. Jeśli zobaczycie,że zaczyna lśnić nie ma już obawy przed przebiciem jej a im dłużej wykonujemy proces tym bardziej beza robi się sztywniejsza i łatwiejsza przy pracy.

VI Temperatura
W końcu najważniejsze rzecz mojego poradnika. Czemu na końcu?Z tego powodu by w razie niepowodzenia móc prześledzić każdy krok po kolei. Niestety tu zaczyna się największy problem bo aby beza udała się musicie poznać swój piekarnik. Niestety temperatury podawane w przepisach nie zawsze muszą pasować do waszych piekarników i choć beza blogerce wyszła u Was może to być spalona masa albo kompletnie surowa w środku. Jednak jest pewna zasada. Jeśli cokolwiek widzicie,że dzieje się z bezą należy zmniejszyć temperaturę i wydłużyć czas suszenia. Bez paru wpadek nie dojdziecie do wprawy,ale nie należy się poddawać bo jeśli nawet beza nie wyjdzie za dziesiątym razem to może ten jedenasty będzie przełomowy i otrzymacie tą idealną.

VII Pozostałe wskazówki
*Beza popękała w trakcie suszenia-> to nie oznacza nic innego jak to,że najprawdopodobniej wszystko się uda.
*Beza po upieczeniu ma pozostałości ciągnącego karmelu na spodzie/zamiast białej jest brązowa->beza suszona w zbyt wysokiej temperaturze. Na drugi raz należy ją zmniejszyć i wydłużyć czas suszenia.
*Beza po ubiciu podeszła wodą/nie jest sztywna->niestety oznacza to,że musicie ją robić jeszcze raz. Białka zostały przebite. Na tym etapie nie da się uratować masy.
*Beza po wysuszeniu bardzo opadła->oznacza to,że po wysuszenia została zbyt szybko wyjęta z  piekarnika lub białka zostały przebite. Jednak nie należy tego interpretować zbyt dokładnie. Bezy przeważnie trochę opadają po wysuszeniu,nie mniej jeśli beza totalnie siadła został popełniony błąd
*Beza nie chce się ubić->białka nie były zbyt dokładnie oddzielone od żółtek,cukier został dodany w zbyt dużych porcjach lub cały na raz,miska zawierała pozostałości tłuszczu.

Jeśli pomimo mojego poradnika i wskazówek nasuną się Wam jakieś pytania,sugestie piszcie je w komentarzach. Postaram się pomóc :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wydrukuj

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF